60 mikropsów z jednej interwencji

Nasi Inspektorzy przeprowadzili interwencję w Grodźcu, podczas której odebrali 60! mikropsów. Zwierzęta przebywały w dramatycznych warunkach, część z nich w ciemnych komórkach, a pozostałe na zewnątrz w rozpadających się budach, wśród sterty odchodów. Psy mnożyły się między sobą – na początku 67 letni właściciel posiadał 5 psów, których liczba w skutek niekontrolowanego rozrodu i braku sterylizacji wzrosła do 60. Na terenie gospodarstwa dochodziło do chowu wsobnego (kopulacja następowała pomiędzy rodzeństwem), co spowodowało u części zwierząt nieodwracalne zmiany genetyczne, w tym deformację mózgoczaszki, ślepotę i krzywicę narządów ruchu. Nieporadny życiowo właściciel nie stosował wobec psów jakiejkolwiek profilaktyki przeciwpasożytniczej, a jego sposobem na pchły i kleszcze był muchozol (środek silnie trujący dla ludzi i zwierząt, który spowodował u części psów ślepotę oraz zapalenie skóry).

Zmuszeni byliśmy odebrać wszystkie zwierzęta. Bulwersujący jest fakt, iż wszystkie odpowiedzialne organy wiedziały o tej sytuacji, jednakże nic nie zrobiły. Przedstawiciel inspekcji weterynaryjnej stwierdził ponadto, że nie ma jakiegokolwiek zagrożenia dla zwierząt, gdyż ciąże pomiędzy rodzeństwem i tak będą martwe – kompletny brak wiedzy! Właścicielem zwierząt był 67-letni mężczyzna, który ze względu na nieporadność życiową i odrealniony pogląd na świat doprowadził do dramatycznej sytuacji.

WSZYSTKIE zwierzęta zostały odebrane – była to interwencja na niespotykaną dla Inspektorów skalę. Jeszcze nigdy dotąd nie odebraliśmy z jednego miejsca i jednego dnia tak dużej ilości zwierząt. Wszystkie psy wymagają kompleksowej diagnostyki, leczenia i opieki. Ciężarne suki muszą być na CITO sterylizowane, aby nie doszło do rozwiązania upośledzonych ciąż, z których urodziłyby się kolejne psy z deformacjami genetycznymi. Dwie odebrane suki są w stanie KRYTYCZNYM – o 1 w nocy przeszły operacje ratujące życie z powodu ropnego zapalenia pochwy.

Szacunkowe koszty związane z ratowaniem psów wynoszą około 30 000 zł. Właściciel ze względu na swoją nieudolność nie jest w stanie pokryć jakichkolwiek kosztów leczenia, dlatego też liczymy na WASZĄ pomoc jak nigdy dotąd wcześniej. Wiemy, że nie zawiedziecie MIKROPSIAKÓW. Prócz wsparcia finansowego potrzebujemy także karmy dla małych ras, obroży, smyczy, legowisk i misek.

Dla psów szukamy również domów tymczasowych/stałych – osoby chętne proszone są o kontakt pod nr 794 313 600.

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/60mikropsow

Na zdjęciach znajduje się 40 psów -samce, suczki, szczenięta, które zostały zabezpieczone w okolicach Jeleniej Góry. 20 psów znajduje się w Oławie.

0 zł
CEL: zł
Kategoria: