Opublikowano:

🆘🆘🆘[Z OSTATNIEJ CHWILI]🆘🆘🆘

🏛Sąd Rejonowy w Lwówku Śląskim dosłownie przed sekundą skazał Tomasza T. za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem poprzez jego powieszenie i przebicie płuca metalowym prętem na karę 1 roku i 4 miesięcy BEZWZGLĘDNEGO pozbawienia wolności‼️‼️‼️ Dodatkowo sąd orzekł zakaz posiadania zwierząt na okres 8 lat oraz nawiązkę w wysokości 1000 zł na rzecz Schronisko Przylasek. Na wymiar kary wpłynęło przyznanie się oskarżonego do winy oraz wyrażenie skruchy.

Sędzia Justyna Krzysztofik-Skrzydłowska w ustnym uzasadnieniu wyroku wskazała, że nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia dla tego typu zachowań. Zdaniem Sądu świadomość społeczeństwa w zakresie ochrony zwierząt nie jest rozwinięta i interpretowana w należyty sposób, dlatego wyrok w tej sprawie musi być surowy.

➡️Jesteśmy bardzo zadowoleni z takiego wymiaru kary i nie będziemy apelować od wyroku. Sprawca odpowiadał za swój czyn w stanie prawnym sprzed kwietnia 2018 roku, obecnie za to samo zachowanie groziłaby mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Niech to będzie przestroga dla innych oprawców – zwierzę nie jest rzeczą, a za jego katowanie odbywa się karę w wiezieniu‼️

Opublikowano:

Proces

🏛 Przed Sądem Rejonowym w Świdnicy za kilka minut rozpocznie się proces sołtysa Witoszowa Górnego (gm. Świdnica) Bogusława S., który w październiku 2017 roku utrzymywał psy bez zapewnienia im stałego dostępu do wody oraz cielaki na łańcuchach (o sprawie informowaliśmy tutaj – https://www.facebook.com/DIOZpl/videos/1927367357584376/).

⚖️ Mężczyźnie za utrzymywanie zwierząt z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie zwierząt grozi do 5000 zł grzywny oraz 1000 zł nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt.

🆘 Niech ta sprawa będzie przestrogą dla innych gospodarzy, którzy powinni zrozumieć, że w XXI w. o inwentarz należy dbać‼️

Opublikowano:

„Malutka, 7-miesięczna suczka została ciężko pobita przez swego dotychczasowego właściciela, mieszkańca Świebodzic. Zwierzę, uratowali dobrzy ludzie, którym los psiaka nie był obojętny”.

ŚWIEBODZICE (pow. świdnicki)

„Malutka, 7-miesięczna suczka została ciężko pobita przez swego dotychczasowego właściciela, mieszkańca Świebodzic. Zwierzę, uratowali dobrzy ludzie, którym los psiaka nie był obojętny”.

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt złożył w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Świdnicy i będzie reprezentował poszkodowanego psa przed sądem. Z uwagi na niedawną nowelizację ustawy o ochronie zwierząt sprawcy może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.

http://doba.pl/dsw/artykul/zwyrodnialec-pobil-psa-polamal-mu-lapy-oraz-miednice/20116/15

Opublikowano:

Z ESTRADY TRAFIŁA DO SYFIASTEGO KOJCA, BO SIĘ „ZUŻYŁA”

Za kilkanaście minut przed Sądem Rejonowym w Lubaniu odbędzie się kolejna rozprawa w sprawie Darii P., która jest oskarżona o znęcanie się nad psem poprzez jego głodzenie oraz utrzymywanie w stanie nieleczonej choroby i brudu.

Daria P. była znaną hodowczynią psów rasowych, dopóki na jaw nie wyszło, w jakich warunkach utrzymywała chorą i nienadającą się do wystaw suczkę Dorę!

O sprawie informowaliśmy tutaj: https://www.facebook.com/DIOZpl/videos/1970431299944648/

Będziemy walczyć o sprawiedliwy wyrok!

#PrzybijPiątkęZeZwierzakiem

Jeżeli uważasz, że to robimy ma sens, możesz wspomóc naszą działalność interwencyjną poprzez przekazanie darowizny. Każdy grosz ma znaczenie i przyczynia się do ratowania kolejnych zwierząt!

mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt
ul. Przechodnia 4A
58-560 Jelenia Góra
w tytule: darowizna

Opublikowano:

ZA BRAK WODY I LICHĄ BUDĘ ZOSTANIESZ SRODZE UKARANY!

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt przypomina o OBOWIĄZKU zapewnienia zwierzętom stałego dostępu do wody (24/7) oraz wyposażeniu psów w solidne budy, które będą je chronić przed działaniem każdych warunków atmosferycznych.

Dla przestrogi przedstawiamy jeden z niedawno zapadłych wyroków, gdzie obwiniony o popełnienie wykroczenia musi zapłacić 500 zł grzywny, 1000 zł nawiązki na rzecz Inspektoratu oraz 120 zł opłat związanych z postępowaniem. Dodatkowo właściciel psów został pozbawiony prawa własności do dwóch czworonogów.

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt prowadząc dziesiątki interwencji tygodniowo stwierdza bardzo wiele naruszeń przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Każde takie zaniedbanie wiąże się ze skierowaniem przeciwko właścicielowi wniosku o ukaranie do sądu – nie ważne czy jest to brak wody u psa, zbyt krótki łańcuch, czy też licha buda. Od początku roku podobnych wniosków skierowano ponad 50.

Opublikowano:

NOKAUT! SPRAWIEDLIWA DECYZJA UPOKARZA BURMISTRZA SZKLARSKIEJ PORĘBY I PODLEGŁYCH MU URZĘDNIKÓW – BARON ZOSTAJE Z NAMI!

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze orzekło, że odebranie Barona właścicielce było w pełni zasadne, a nawet konieczne. SKO swoją decyzją zmiażdżyło stanowisko Burmistrza Szklarskiej Poręby, który postanowił, że Baron ma powrócić do oprawców.

Pod koniec marca Burmistrz Szklarskiej Poręby Mirosław Graf wydał haniebną decyzję, w której stwierdził, że Baron został bezpodstawnie odebrany właścicielce, a Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt działał niezgodnie z prawem. To stanowisko zostało podtrzymane przez Mirosława Grafa również w oficjalnym oświadczeniu na stronie internetowej miasta, w którym zniesławił i znieważył DIOZ oraz OKŁAMAŁ opinie publiczną.  O sprawie pisaliśmy tutaj: https://www.facebook.com/DIOZpl/photos/a.1742504052737375.1073741833.1738131099841337/2014223235565454/?type=3&theater

Od decyzji DIOZ złożył wielostronicowe odwołanie, które zostało w pełni uznane przez organ II instancji. Nie dość, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze cofnęło skandaliczną decyzję, to jeszcze orzekło o odebraniu psa jego właścicielce oraz o przekazaniu Barona pod opiekę naszego Inspektoratu. W decyzji wskazano, że w toku postępowania urzędnicy rażąco naruszyli prawo, a nawet działali niezgodnie z nim. DECYZJA JEST OSTATECZNA! To ogromny sukces, gdyż wygraliśmy nie tylko z kumoterstwem, niekompetencją i ignorancją urzędników, ale również zmagaliśmy się z falą hejtu, który spowodowany został kłamliwym oświadczeniem Burmistrza. W lincz naszej działalności włączyli się przede wszystkim oprawcy zwierząt, którym DIOZ odebrał czworonogi.

Baron zostaje z nami – u swoich opiekunów – Sławka i Gosi czuje się świetnie! Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze prowadzi postępowanie dotyczące niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez Burmistrza Szklarskiej Poręby i podległych mu urzędników. Przeciwko gminie Szklarska Poręba wystąpiliśmy z pozwem o zapłatę 15 tys. zł za rażące i haniebne oskarżenie DIOZ o działalność niezgodną z prawem oraz skłamanie w oficjalnym oświadczeniu.

Dziękujemy Państwu, że wspieraliście nas w tych trudnych chwilach. Jesteście WIELCY!

Opublikowano:

Możemy mówić o sukcesie!

Dzięki zaangażowaniu Inspektoratu i Prokuratury Rejonowej w Świdnicy udało się ustalić sprawcę postrzelenia kota  Zabezpieczonego zwierzęcia niestety nie udało się uratować, pomimo kilkutygodniowej walki o jego życie.

W wywiadzie dla Swidnica24.pl Prokurator Rejonowy w Świdnicy powiedział, że: „nie ma i nie będzie żadnej taryfy ulgowej dla osób znęcających się nad zwierzętami. To jest zwykłe bestialstwo, które będziemy ścigać z całą stanowczością – podkreśla prokurator rejonowy w Świdnicy Marek Rusin. Do ustalenia osoby, która w styczniu tego roku w Żarowie postrzeliła kotkę, wykorzystano wszystkie dostępne organom ścigania instrumenty, łącznie z badaniem balistycznym”.

Sprawca postrzelenia kota ustalony. Dziś usłyszał zarzuty

Opublikowano:

BARON (nie)ZGODNIE Z LITERĄ PRAWA MA WRÓCIĆ DO SWOICH CIEMIĘŻYCIELI!

KOSZMAR BARONA – DALSZY CIĄG…

Dziś otrzymaliśmy strzał prosto w serce od Burmistrza Szklarskiej Poręby. Mirosław Graf zgadza się z dręczycielami Barona w swojej decyzji z dnia 28 marca 2018 r. „odmawiając czasowego odebrania Grażynie K.-W. psa przez Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt”. Władze miasta argumentują to brakiem odpowiednich dowodów świadczących o złym stanie psa. Dziwne, bo nie przesłuchano świadków w postaci lekarza weterynarii, pod którego opieką znajduje się pies i obecnego opiekuna – którego los Barona na tyle poruszył, że postanowił dać mu schronienie którego dane urząd posiadał już od 5 lutego. Zaskakujące, że Burmistrz przychyla się do opinii właścicielki, iż pies nie był głodzony ani zaniedbany, na dowód czego mają wystarczyć faktury za karmę dla psa. Szkoda, że urzędnicy nie chcą porównać stanu Barona sprzed leczenia, w trakcie pobytu w Restauracji „Bombaj” w Jakuszycach, ze stanem obecnym. Czy dobrostan zwierzęcia nie jest najważniejszy? Czy znów zwyciężą układy, znajomości, siła przebicia i władza???

Porównajcie zdjęcia, może Was przekonamy…

Naiwnie i ufnie uwierzyliśmy, że zmieniając jedno życie można uratować cały świat. Dlatego nie przestraszyliśmy się gróźb „przyjaciół właścicielki psa i restauracji Bombaj „, którzy odgrażali się, że za upublicznienie tej sprawy TVN UWAGA! (https://uwaga.tvn.pl/reportaze,…/zaniedbany-pies,252808.html) i za to, że ich biznes nie przyniesie już oczekiwanych dochodów, Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt przestanie istnieć, a Baron i tak wróci tam, skąd został odebrany.

Argumenty, że szkodzimy wizerunkowi miasta nas nie przekonują. Nie godzimy się na to, aby Baron był kartą przetargową w grze o wizerunek Szklarskiej Poręby. Nie upublicznialiśmy wcześniej anonimowych maili, telefonów, informacji o osobistych wizytach osób nazywających się „Przyjaciółmi Ducha Gór”, którzy kierowali groźby wobec zaangażowanych w pomoc Baronowi i innym zwierzętom. Inspektorzy są przyzwyczajeni, że za ich oddanie i ciężką pracę wylewane są na nich wiadra pomyj i słane liczne pogróżki. Dlatego kolejny raz zignorowaliśmy działania przeciwko naszej organizacji. Trzeba być bezczelnym i bojaźliwym, żeby podszywać się pod przyjaciół Ducha Gór. Duch Gór byłby zażenowany. A to wszystko dla tych paru groszy zarobionych na turystach? Żenada…

MIŁOŚNICY BARONA, tym razem potrzebujemy was bardziej! Przekażcie osobiście Burmistrzowi Szklarska Poręba Mirosławowi Grafowi swoje niezadowolenie z wydanej decyzji – sekretariat@szklarskaporeba.pl.

Pocieszającym jest fakt, iż decyzja nie jest prawomocna i została sporządzona przez osobę niemającą bladego pojęcia o podstawach prawa administracyjnego. Nasi pełnomocnicy już sporządzili od niej odwołanie liczące niemalże 30 stron. W piśmie tym zostały wytknięte wszystkie trywialne błędy, których nie popełniłby nawet niewyedukowany student pierwszego roku prawa.

Opublikowano:

[POWRACAMY DO SPRAWY ZAMĘCZONEGO BARONA]!

Pamiętacie Barona z Jakuszyc, którego los poruszył serca ponad 50000 internautów  –https://www.facebook.com/DIOZpl/posts/1990942271226884? Nie wzruszył jednak serca właścicielki, która domaga się od nas, za pośrednictwem adwokata z Wlenia, bagatela… 10,000 zł  zadośćuczynienia. Być może Pani właścicielka planuje wreszcie wyremontować Baronkowi kojec za te pieniądze?

Arogancja ludzi nie zna granic – kobieta żąda przekazania jej pieniędzy, które udało się uzbierać dzięki ofiarności ludzi dobrej woli na pomoc schorowanemu, skrajnie zaniedbanemu i wyniszczonemu zwierzęciu, czekającemu w zdezelowanym kojcu na pewną śmierć. 

Roszczenie uważamy za wyjątkowo oburzające i czekamy na złożenie przez kobietę stosownego powództwa do sądu – tam będziemy walczyć o sprawiedliwość.

P.S. Uwierzylibyście, że adwokat właścicielki Barona jest nie tylko jej pełnomocnikiem. Występuje w kilku sprawach jako obrońca ludzi, który zaniedbywali swoje zwierzęta i którym zostały one odebrane przez Inspektorat. W pismach procesowych kierowanych do DIOZ domaga się kilkudziesięciu tysięcy złotych odszkodowań. Pieniądze te były dotychczas przeznaczane na leczenie zamęczonych przez oprawców zwierząt. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że adwokat ten sam wyszukuje na naszej stronie swoich potencjalnych klientów i udziela im pomocy prawnej. Co sądzicie o takiej postawie przedstawiciela zawodu zaufania publicznego? Czekamy na Wasze opinie…

Opublikowano:

Rozprawa

W dniu dzisiejszym przed Sądem Rejonowym w Ząbkowicach Śląskich odbyła się I rozprawa ws. oskarżonej o znęcanie się nad zwierzętami Małgorzaty Pasternak. Kobieta z premedytacją głodziła zwierzęta, a ofiarowaną przez sąsiadów karmę wyrzucała do śmietnika (o sprawie pisaliśmy tutaj: https://www.facebook.com/DIOZpl/posts/1906014373053008).

Właścicielka psów nie raczyła zaszczycić Sądu swoją obecnością – grozi jej do 2 lat pozbawienia wolności oraz nawiązką w wysokości do 100 tys. zł.

kolejny termin rozprawy 10.05.2018 r.