Opublikowano:

ZNUDZIŁ SIĘ DZIECKU, ZAWADZAŁ W DOMU JAK ZBĘDNY ŚMIEĆ! 

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt podjął interwencję w sprawie zaniedbanego królika. Na zwierzę nasi inspektorzy trafili przypadkiem – pies z gospodarstwa wybiegł im pod koła. Gdy udali się na miejsce aby pouczyć właściciela odnośnie prawidłowego zabezpieczenia zwierzęcia przed niebezpieczeństwem, zaniemówili.

W szopie, na stertach śmieci, w zbyt małej, brudnej klatce, bez dostępu do wody, siedział królik. Zwierzę zostało zakupione w sklepie zoologicznym. Po krótkim czasie znudził się dziecku, więc wylądował w szopie. Zwierzę zostało niezwłocznie odebrany. Podczas oględzin stwierdzono również, że cały zad zwierzęcia obklejony jest odchodami.

Jeżeli masz ochotę pomóc w utrzymaniu Piracika w domu tymczasowym, lub podoba Ci się to co robimy, wspomóż DIOZ darowizną:
mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt
ul. Przechodnia 4A
58-560 Jelenia Góra

PayPal: paypal: sekretariat@dolnoslaski-ioz.pl

Pomagam.pl: https://pomagam.pl/dioz-interwencje

 

Opublikowano:

TRAGICZNE WARUNKI SANITARNE, W TYM NIEPEŁNOSPRAWNA KOBIETA, PIJANY MĄŻ, 7 PSÓW I 50 PADŁYCH GOŁĘBI – BRAK REAKCJI ZE STRONY GOPS I GMINY 

KROTOSZYCE (pow. legnicki)

film z interwencji – https://goo.gl/3UA4SN

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt podjął interwencję w miejscowości Krotoszyce, gdzie miał znajdować się jeden pies wymagający pomocy weterynaryjnej. Teren posesji był bardzo zaniedbany, a z wywiadu środowiskowego przeprowadzonego wśród okolicznych mieszkańców wynikało, że w domu zamieszkuje niepełnosprawna kobieta, niemogąca się samodzielnie poruszać. Na pukanie i nawoływanie nikt nie odpowiadał, zaniepokojeni więc sytuacją Inspektorzy poprosili o asystę policję w celu sprawdzenia, czy kobieta żyje.

Kiedy policjanci i inspektorzy weszli do środka, nie spodziewali się tak dramatycznej sytuacji. Na miejscu zastano okropny bałagan, fetor amoniaku i odchody. Prowadzący interwencję ujrzeli także nie jednego, a SIEDEM psów w stanie skrajnego zaniedbania i nieleczonej choroby. Wszystkie były półłyse, z żebrami na wierzchu i skrajnie zlęknione. Na miejscu zastano również starszą, niepełnosprawną kobietę leżącą w łóżku. Okazało się, że dom zamieszkuje również dwóch mężczyzn (mąż i jego brat). Podczas interwencji byli mocno odurzeni alkoholem.

Podczas oględzin ujawniono także prowizoryczny gołębnik, a raczej gołębie zamieszkujące pomieszczenie zaraz obok pokoju kobiety. Wszystko było pokryte grubą warstwą odchodów, a dookoła leżało wiele sztuk padłego ptactwa.
Biorąc pod uwagę warunki mieszkaniowe i niepełnosprawność kobiety oraz podejrzenie wystąpienia zagrożenia epidemiologicznego, o sytuacji zawiadomiliśmy Pogotowie Ratunkowe, które zabrało niepełnosprawną kobietę do szpitala, a także Powiatową Inspekcję Weterynaryjną, która zajęła się gołębiami oraz Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Czynności interwencyjne na miejscu trwały ponad 6 godzin i zakończyły się przed godziną 2 w nocy.

Mieszkańcy domu są zdecydowanie nieporadni życiowo. Z tego co udało się ustalić, gmina oraz Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej były wielokrotnie powiadamiane o ciężkiej sytuacji panującej na tej posesji, jednak pomoc nie nadeszła.

Odebrane zwierzęta zostały niezwłocznie przewiezione do kliniki weterynaryjnej, gdzie zostały im wykonane kompleksowe badania. U psów prócz zaawansowanego świerzbowca, nużeńca oraz skrajnej grzybicy skóry wykryto wiele rodzajów pasożytów wewnętrznych – w tym tasiemca i nicienia.
Wszystkie psy są skrajnie odwodnione oraz mają głęboką anemię. Są również bardzo zlęknione. Odebrane zwierzęta będą wymagały pomocy behawioralnej, która zostanie wdrożona, gdy tylko ich kondycja fizyczne ulegnie poprawie. Stan jednego ze szczeniąt jest krytyczny, pies powinien ważyć około 13 kg, zaś w dniu odbioru masa jego ciała wahała się w granicach 4kg!

Drodzy Państwo, potrzebujemy wsparcia finansowego aby móc uratować te psiaki. Całkowity koszt leczenia i wstępnego utrzymania szacuje się na kilka tysięcy złotych!
Prosimy o pomoc!

mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt
ul. Przechodnia 4A
58-560 Jelenia Góra
tytułem: psy z Krotoszyc

Pomagam.pl – https://pomagam.pl/pomoc_krotoszyce

PayPal: sekretariat@dolnoslaski-ioz.pl

Opublikowano:

PRZEZ 8 LAT NIE WIDZIAŁY SŁOŃCA!

KROMNÓW (gm. Stara Kamienica)

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt podjął interwencję w sprawie utrzymywania 3 suk w niezamieszkanym wiejskim domu w Kromnowie.

Na miejscu ustalono, iż psy w wieku około 8 lat utrzymywane są w sposób stały na uwięzi w części gospodarczej domu. Zwierzęta przez wiele lat nie opuszczały miejsca, w którym bytowały – zmuszone były spać we własnych odchodach. Posadzka, po której chodziły, miała konsystencję plasteliny, zaś warstwa odchodów w niektórych miejscach mogła sięgać nawet 30 cm.

Psy nie miały zapewnionych jakichkolwiek legowisk oraz podestów, na których mogłyby osuszyć łapy. W miejscu ich przebywania znajdowało się wiele śmieci oraz niebezpiecznych przedmiotów.

Na drugim piętrze budynku, w pomieszczeniu o wymiarach około 10 metrów kwadratowych, utrzymywane były dwa koty, które od dwóch lat nie opuszczały pokoju. Okna na miejscu były zabite deskami, natomiast zwierzęta nie miały jakiegokolwiek dostępu do światła dziennego. Właściciele nie sprzątali u utrzymywanych kotów, zaś warstwa odchodów w niektórych miejscach mogła osiągać grubość 10 cm. Jak się okazało, podczas przeprowadzonego wywiadu środowiskowego, zabezpieczone koty zostały skradzione sąsiadowi 2 lata wcześniej.

W całym domu unosił się ogromny smród amoniaku oraz odchodów. Odór był tak olbrzymi, że oczy inspektorów same łzawiły.

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt, w asyście funkcjonariuszy policji z Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze, odebrał administracyjnie wszystkie zwierzęta przebywające w domu. Zabezpieczone zwierzęta zostały przewiezione do lekarza weterynarii, który stwierdził u nich znaczne zaniedbanie, zapalenie oczu, uszu oraz skóry. O sprawie zostanie zawiadomiona Prokuratura. DIOZ o warunkach, jakie panowały na miejscu interwencji, poinformuje również Państwową Inspekcję Sanitarną oraz MOPS.

Właścicielom za znęcanie się nad zwierzętami może grozić do 2 lat pozbawienia wolności oraz nawiązka w wysokości do 100 tys. zł.

W związku z zaistniałą sytuacją bardzo prosimy Państwa o pomoc finansową. Psy i koty zostały umieszczone w domach tymczasowych. Zwierzęta niezwłocznie po interwencji zostały przewiezione do lecznicy weterynaryjnej. Wykonano obdukcję, odpchlono i odrobaczono całą piątkę. Są już bezpieczne, jednak musimy wyleczyć im wszystkie dolegliwości oraz zaszczepić.
Niebawem utworzymy wydarzenie, na którym będziemy na bieżąco informować o sytuacji zwierząt.
Prosimy – pomóżcie razem z nami wynagrodzić im stracone lata…

Film z interwencji: https://www.facebook.com/dolnoslaski.ioz/videos/1842571482730631/

mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761 tytułem: „zwierzęta z interwencji w Kromnowie”

Opublikowano:

Interwencja w Kromnowie gm. Stara Kamienica

Opis i zdjęcia z interwencji: https://www.facebook.com/dolnoslaski.ioz/posts/1842763492711430

Interwencja w Kromnowie gm. Stara KamienicaOpis i zdjęcia z interwencji: https://www.facebook.com/dolnoslaski.ioz/posts/1842763492711430

Opublikowany przez Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt na 27 maja 2017

Opublikowano:

HIPOKRYZJA ZNANEJ MIŁOŚNICZKI ZWIERZĄT! POZOSTAWIŁA PSA NA PEWNĄ ŚMIERĆ Z ODWODNIENIA!

UNIEGOSZCZ (gm. Lubań)

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt otrzymał zgłoszenie dotyczące utrzymywania w warunkach rażącego niechlujstwa psa rasy kangal w miejscowości Uniegoszcz. Ze zgłoszenia wynikało, iż pies nie jest od ponad kilku miesięcy wypuszczany z kojca oraz że właściciele sporadycznie karmią i poją zwierzę.

Z ustaleń poczynionych na miejscu wynika, iż suka w wieku około 6-8 lat utrzymywana była w kojcu w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa. Miejsce bytowe w dużej części pokryte było psimi odchodami, w tym zwapniałymi. Powyższe okoliczności świadczą o tym, iż zwierzę od dłuższego czasu nie opuszczało swojego miejsca bytowego. W kojcu unosił się ogromny fetor amoniaku oraz odchodów.

Ponadto w kojcu nie zapewniono zwierzęciu stałego dostępu do wody oraz pokarmu. Suka była znacznie wychudzona (35 kg – prawidłowa waga: 41-54 kg), zaobserwowano u niej znaczną redukcję masy mięśniowej, ponadto wykazywała objawy znacznego odwodnienia.

Z informacji uzyskanych od sąsiadów oraz po analizie stanu działki, na której znajdował się kojec (działka w całości porośnięta wysokimi pokrzywami, uniemożliwiającymi psu jakikolwiek dostęp do otaczającego świata zewnętrznego – wyglądała na opuszczoną), Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt doszedł do przekonania, iż zwierzęciu nie zostały zapewnione właściwe warunki bytowe, zgodne z przepisami ustawy o ochronie zwierząt.

W związku ze stwierdzonym stanem faktycznym podjęto decyzję o natychmiastowym odbiorze psa w trybie administracyjnym, o czym został zawiadomiony w dniu dzisiejszym (24.05) Wójt Gminy Lubań.

Pies natychmiast został przewieziony do kliniki weterynaryjnej, w której na CITO wykonano morfologię oraz biochemię poszerzoną krwi. Z otrzymanych na miejscu wyników badań laboratoryjnych oraz w oparciu o badanie kliniczne stwierdzono, że odebrane zwierzę jest znacznie odwodnione, ma wzmożony apetyt oraz jest znacznie spragnione. Zdaniem lekarzy weterynarii pies był skrajnie zaniedbany, brudny, z zapaleniem uszu, z wyczuwalnymi wszystkimi kośćmi szkieletu oraz ze znacznym zanikiem tkanki mięśniowej.

W trakcie transportu do kliniki weterynaryjnej pies zwymiotował jedynie żółcią oraz śluzem, co potwierdziło, iż zwierzę mogło być głodzone, ponieważ nie wydaliło z siebie jakiejkolwiek treści żołądkowej, a więc w przeciągu kilkunastu godzin nie otrzymało jakiegokolwiek pokarmu.

Po odbiorze psa okazało się, iż jego właścicielką jest znana w środowisku „prozwierzęcym” posiadaczka dwóch pasterskich psów berneńskich. Powyższa kobieta zarzuciła tut. Inspektoratowi rażące naruszenie prawa podczas odbioru psa oraz wskazała, iż pies był pod stałą opieką lekarza weterynarii, zaś jego wygląd spowodowany jest bliżej nieokreśloną chorobą. Według oświadczenia właścicielki, pies miał mieć przeprowadzone badania laboratoryjne pod koniec 2016 roku. Kobieta wskazała, iż w jej mniemaniu odbiór był niezasadny, ponieważ podjęła ona leczenie suki.

Dementując powyższe dywagacje właścicielki psa, Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt wskazuje, iż podstawą do odbioru suczki było jej znacznie odwodnienie, w tym brak wody w kojcu (przy temp. w cieniu 24,5 stopnia), objawiające się m.in. zapadniętymi oczami, zaczerwienionymi spojówkami, apatią oraz wzmożonym ziajaniem. Powyższe przypuszczenia zostały w następstwie potwierdzone badaniami przeprowadzonymi przez lekarza weterynarii. Nadto specjalista stwierdził, iż taki stan psa nie był spowodowany niczym innym, aniżeli odwodnieniem wynikającym z niezapewnienia psu wody. Ponadto warunki rażącego niechlujstwa, w których utrzymywane było zwierzę, uzasadniały podjęcie decyzji o natychmiastowym odbiorze suki.

Wszystkie wątpliwości dotyczące stanu zdrowia odebranego psa będzie rozstrzygał biegły sądowy z zakresu weterynarii, powołany w ramach trwającego postępowania administracyjnego i przyszłego postępowania karnego.

Wartym wskazania jest, iż suka przez pół swojego życia była psem kanapowym, lecz gdy okazało się, że posiada problemy ze stawem łokciowym i nie może brać udziału w wystawach kynologicznych, właścicielka postanowiła umieścić psa w wyobcowanym miejscu, w którym miała podzielić losy swojej poprzedniczki (pasterskiego psa berneńskiego, który dokończył swój żywot w tymże kojcu).

Darii P. za znęcanie się nad psem może grozić do 2 lat pozbawienia wolności oraz nawiązka w wysokości 100 tys. zł. Kobieta zapowiedziała, iż będzie walczyła o odbiór suczki.

Źródło fotografii psa sprzed odbioru: facebook.com
_________________
Zwracamy się z prośbą o pomoc finansową w leczeniu suczki oraz pokryciu kosztów jej dotychczasowej diagnostyki.
Odebranego psa można wspomóc poprzez przekazanie darowizny na rachunek mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761 tytułem: „odebrana suczka gm. Lubań” – rozliczenia będą umieszczane w komentarzu na profilu fb.

Opublikowano:

PIŁAWA GÓRNA (pow. dzierżoniowski) 

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt podjął interwencję w sprawie utrzymywania w niewłaściwych warunkach bytowych 10 letniego owczarka podhalańskiego.

Na miejscu interwencji ustalono, iż pies bytujący w kojcu ma ogromne problemy skórne, świąd uogólniony oraz na jego ciele występują liczne sączące krwią rany. W kojcu nie zalegały odchody, zaś psu zapewniono stały dostęp do świeżej wody. Z informacji uzyskanych od właścicieli zwierzęcia oraz od sąsiadów ww., pies codziennie wieczorem jest wypuszczany z kojca i ma do dyspozycji duży ogród.

Wbrew pozorom okazało się, iż właściciele byli zaangażowani w zapewnienie pomocy weterynaryjnej zwierzęciu. Do psa w regularnych odstępach czasowych przyjeżdżał lekarz weterynarii, który starał się „na oko” leczyć chore zwierzę, bez przeprowadzenia jakichkolwiek badań. Podczas ostatniej wizyty (koniec kwietnia 2017 r.), lekarz weterynarii dał do zrozumienia właścicielom, iż nie da się poprawi stanu zdrowia psa oraz polepszyć komfortu jego życia.

Na wniosek Inspektorów prowadzących czynności interwencyjne, pies natychmiast został przewieziony do specjalistycznej kliniki weterynaryjnej, w której zapewniono mu niezbędną pomoc. Pies został dokładnie zbadany oraz wdrożono stosowne leczenie. Nowy lekarz prowadzący ocenił stan owczarka jako zły, lecz rokowania na dobre.

Ze względu na podejmowane działania w kierunku pomocy zwierzęciu przez właścicieli oraz wiążącą ich więź emocjonalną z psem, nie znaleziono podstaw do czasowego odbioru owczarka i podjęcia czynności mających na celu ukaranie właścicieli za zaniedbanie zwierzęcia.

Po dokładnej analizie dokumentacji medycznej psa, Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt podejmie decyzję w przedmiocie pociągnięcia lek. wet. do odpowiedzialności zawodowej w związku z licznymi błędami w sztuce lekarskiej oraz w związku z narażeniem psa na olbrzymie cierpienie spowodowane niewyobrażalnym świądem.
__________________
Jeżeli uważasz, że to co robimy ma sens, wesprzyj naszą działalność! Przelej niewielką darowiznę na rzecz potrzebujących zwierząt.
mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761 tytułem: „na działalność interwencyjną”

Opublikowano:

OLEŚNICA (pow. oleśnicki)

POSZUKIWANI ŚWIADKOWIE ZDARZENIA!!!

Wczoraj w Parku Kolejarzy Oleśnickich mężczyzna miał pobić psa. Świadków zdarzenia poszukuje policja, Oleśnickie Bidy oraz Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt.

„Poszukujemy świadków zdarzenia, do którego doszło wczoraj wieczorem ok godziny 20-21 w Parku Kolejarzy przy ulicy Daszyńskiego w Oleśnicy. Młody, szczupły mężczyzna pobił psa, rzucał nim o ławkę oraz kopał go. Wiemy, że zdarzenie widziało dość dużo osób i kilka z nich podjęło reakcję.”

W tej sprawie Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt, wraz z Fundacją Oleśnickie Bidy, prowadził dnia 20 maja 2017 roku czynności pomiędzy godziną 00:00, a 4:30, w celu weryfikacji stanu zdrowia zwierzęcia. Nocna pora interwencji wynikała z tego, iż funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy nie odebrali od razu maltretowanego zwierzęcia w związku z zagrożeniem jego zdrowia i życia, a występowało uzasadnione podejrzenia, iż pies może nie mieć zapewnionej właściwej opieki.

Dyżurny KPP w Oleśnicy utrudniał prowadzenie czynności, nie chciał wskazać, gdzie przebywało zwierzę, zbywał Inspektorów będących na miejscu oraz szydził z nich.

W prowadzonej interwencji pomogła telefoniczna skarga złożona do Komendy Głównej Policji na funkcjonariuszy z Oleśnicy. W ciągu 30 minut od rozmowy z funkcjonariuszem KGP Inspektorzy udali się do miejsca, w którym bytuje zwierzę. Pies jest pod opieką rodziny zwyrodnialca, która nie utrzymuje z nimi kontaktów. Prócz ogromnego lęku i niewielkich obrażeń, niepowodujących stanu zagrażającemu zdrowiu, pies czuje się dobrze.

Mężczyźnie może grozić do 2 lat pozbawienia wolności za znęcanie się nad zwierzętami oraz nawiązka w wysokości do 100 tys. zł.

http://mojaolesnica.pl/21322,mlody-mezczyzna-pobil-psa.php

Opublikowano:

ŚWIEBODZICE (pow. świdnicki)

Jechał pociągiem bez biletu – musiał wysiąść na dworcu w Świebodzicach. Tam chodząc po mieście ukradł i wypił butelkę wódki oraz zaczął kopać i rzucać o ścianę przypadkowo napotkanym na swojej drodze kotem. Agresywny mężczyzna został zatrzymany przez świebodzickich policjantów, a następnie tymczasowo aresztowany. Teraz odpowie karnie z przepisów ustawy o ochronie zwierząt, na wyrok czekając już za kratami. Kot trafił pod opiekę lekarza weterynarii.

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt wykonuje w tej sprawie uprawnienia pokrzywdzonego.

Będziemy walczyć o surowy wymiar kary!

Rzucał kotem o ścianę, trafił do aresztu

Opublikowano:

DZIERŻONIÓW – Znęcała się nad psami w centrum miasta – ZWIERZĘTA JUŻ BEZPIECZNE!

Dnia 17 maja 2017 roku około godziny 15:00 do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt wpłynęło zgłoszenie dotyczące znęcania się nad dwoma psami przez Elżbietę S., która kopała, podduszała oraz szarpała na smyczy swoje zwierzęta oczekując na przyjazd autobusu komunikacji miejskiej na przystanku przy ul. Kopernika w Dzierżoniowie.

Po 30 minutach od opublikowania nagrania Inspektorat otrzymał kilkadziesiąt wiadomości, w których wskazano tożsamość osoby widocznej na nagraniach. Ponadto przesłano nam 2 adresy pod którymi kobieta mogła się znajdować.

Po dwóch godzinach od zgłoszenia tj. o godzinie 17:00 Inspektorzy Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt przy udziale przedstawicieli Stowarzyszenie na rzecz bezdomnych zwierząt „Omyczek” podjęli interwencje w dwóch miejscach tj. w Bielawie oraz w Dzierżoniowie. W jednej z miejscowości ujawniono 2 psy widoczne na nagraniach przesłanych w zgłoszeniu.

Zwierzęta utrzymywane przez Elżbietę S. nie miały zapewnionego dostępu do wody oraz utrzymywane były na uwięziach (w domu!!!). Zgodnie z informacjami przedstawionymi przez sąsiadów, gehenna tych zwierząt trwała wiele miesięcy.

Na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt psy zostały właścicielce odebrane w trybie administracyjnym oraz przewiezione do domu tymczasowego, w którym dochodzą do siebie. Czarny pies panicznie boi się kobiet, do każdej z nich podchodzi z olbrzymim lękiem – prawdopodobnie jest to skutek znęcania się nad nim przez dotychczasową „właścicielkę”.

Kobiecie za znęcanie się nad zwierzętami może grozić do 2 lat pozbawienia wolności, 10-cio letni zakaz posiadania zwierząt oraz nawiązka w wysokości do 100 tys. zł.

W tym miejscu Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt pragnie złożyć serdecznie podziękowania Panu Jakubowi Janickiemu, który jadąc na egzamin maturalny nie pozostał obojętny na krzywdę zwierząt. Pan Jakub starał się, w miarę posiadanych możliwości, udokumentować fakt znęcania się nad zwierzętami przez sprawczynię przestępstwa. Gdyby nie jego zaangażowanie, odbiór zwierząt byłby niemożliwy, zaś ich gehenna trwałaby do tej pory! Taka postawa zasługuje na gigantyczne wyróżnienie!
__________________
Jeżeli uważasz, że to co robimy ma sens, wesprzyj naszą działalność! Przelej niewielką darowiznę na rzecz potrzebujących zwierząt.
mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761 tytułem: „na działalność interwencyjną”

DZIERŻONIÓW – Znęcała się nad psami w centrum miasta

DZIERŻONIÓW – Znęcała się nad psami w centrum miasta – ZWIERZĘTA JUŻ BEZPIECZNE! (film w jakości HD)Dnia 17 maja 2017 roku około godziny 15:00 do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt wpłynęło zgłoszenie dotyczące znęcania się nad dwoma psami przez Elżbietę S., która kopała, podduszała oraz szarpała na smyczy swoje zwierzęta oczekując na przyjazd autobusu komunikacji miejskiej na przystanku przy ul. Kopernika w Dzierżoniowie. Po 30 minutach od opublikowania nagrania Inspektorat otrzymał kilkadziesiąt wiadomości, w których wskazano tożsamość osoby widocznej na nagraniach. Ponadto przesłano nam 2 adresy pod którymi kobieta mogła się znajdować. Po dwóch godzinach od zgłoszenia tj. o godzinie 17:00 Inspektorzy Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt przy udziale przedstawicieli Stowarzyszenie na rzecz bezdomnych zwierząt "Omyczek" podjęli interwencje w dwóch miejscach tj. w Bielawie oraz w Dzierżoniowie. W jednej z miejscowości ujawniono 2 psy widoczne na nagraniach przesłanych w zgłoszeniu. Zwierzęta utrzymywane przez Elżbietę S. nie miały zapewnionego dostępu do wody oraz utrzymywane były na uwięziach (w domu!!!). Zgodnie z informacjami przedstawionymi przez sąsiadów, gehenna tych zwierząt trwała wiele miesięcy. Na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt psy zostały właścicielce odebrane w trybie administracyjnym oraz przewiezione do domu tymczasowego, w którym dochodzą do siebie. Czarny pies panicznie boi się kobiet, do każdej z nich podchodzi z olbrzymim lękiem – prawdopodobnie jest to skutek znęcania się nad nim przez dotychczasową "właścicielkę". Kobiecie za znęcanie się nad zwierzętami może grozić do 2 lat pozbawienia wolności, 10-cio letni zakaz posiadania zwierząt oraz nawiązka w wysokości do 100 tys. zł. W tym miejscu Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt pragnie złożyć serdecznie podziękowania Panu Jakubowi Janickiemu, który jadąc na egzamin maturalny nie pozostał obojętny na krzywdę zwierząt. Pan Jakub starał się, w miarę posiadanych możliwości, udokumentować fakt znęcania się nad zwierzętami przez sprawczynię przestępstwa. Gdyby nie jego zaangażowanie, odbiór zwierząt byłby niemożliwy, zaś ich gehenna trwałaby do tej pory! Taka postawa zasługuje na gigantyczne wyróżnienie! __________________Jeżeli uważasz, że to co robimy ma sens, wesprzyj naszą działalność! Przelej niewielką darowiznę na rzecz potrzebujących zwierząt.mBank S.A. 49 1140 2004 0000 3802 7654 3761 tytułem: "na działalność interwencyjną"

Opublikowany przez Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt na 18 maja 2017